Jak mówi siostra wizytka Maria Bernadeta Wysocka, z którą rozmawiał Dawid Gospodarek z KAI: „Początki kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa sięgają Golgoty, kiedy to Najświętsza Maryja Panna, św. Jan i św. Maria Magdalena jako pierwsi oddali hołd przebitemu włócznią Sercu Zbawiciela. W średniowieczu idea ta dojrzewała poprzez kult Najświętszych Ran Pana Jezusa, następnie poprzez kult Rany Boku Zbawiciela, i ostatecznie przekształciła się w kult Jego Najświętszego Serca”. [*]
Praktyki tego nabożeństwa można odnaleźć już w średniowiecznej mistyce i nabożeństwie do Rany w Boku Chrystusa. Jednak jego gwałtowny rozwój rozpoczął się wraz z objawieniami mistycznymi św. Małgorzaty Marii Alacoque (1647–1690) z francuskiego klasztoru wizytek w Paray-le-Monial. Ta francuska zakonnica otrzymała serię wizji, które rozpoczęły się w 1673 roku. Pan Jezus objawiał się jej, ukazując swoje Najświętsze Serce jako symbol nieskończonej miłości do ludzkości i miłosierdzia. Alacoque otrzymała polecenie ustanowienia święta ku czci Serca Pana Jezusa oraz praktykowania tego nabożeństwa w pierwsze piątki miesiąca.
W XVIII wieku kult Serca Pana Jezusa zaczął się rozprzestrzeniać wśród wiernych świeckich za sprawą papieża Klemensa XIII, który w 1765 roku zatwierdził modlitwy do Najświętszego Serca. W 1720 roku, w obliczu szerzącej się zarazy, biskup Marsylii Henri de Belsunce powierzył swoją diecezję Sercu Zbawiciela i postanowił uroczyście obchodzić każdego roku święto Najświętszego Serca Pana Jezusa. Wydarzeniu towarzyszyły liczne procesje pokutne. Warto przy tej okazji nadmienić, że w Polsce odnowienie aktu, dokonane przez arcybiskupa Stanisława Gądeckiego 25 marca 2020 r. z powodu szerzącej się epidemii, wierni mogli śledzić tylko za pośrednictwem mediów, gdyż do kościołów wstęp był wzbroniony, a zgromadzenia zakazane.
Papież Pius IX w 1856 roku rozszerzył święto Najświętszego Serca Pana Jezusa na cały Kościół. W dwusetną rocznicę objawień św. Małgorzaty Marii Alacoque Pius IX ogłosił rok 1873 rokiem jubileuszowym ku czci Najświętszego Serca.
W książeczce z 1921 roku pod tytułem Intronizacja Najświętszego Serca Pana Jezusa czytamy:
Encyklika z 25 maja 1899 roku to Annum Sacrum, czyli Rok Święty, papieża Leona XIII zatytułowana O poświęceniu się ludzi Najświętszemu Sercu Jezusowemu (łac. De hominibus Sacratissimo Cordi Iesu devovendis), została ogłoszona z okazji nadchodzącego Roku Jubileuszowego 1900.
„Papież Leon XIII poświęcił aktem uroczystym (Encyklika z 25 maja 1899 roku to Annum Sacrum, czyli Rok Święty) cały świat Sercu Pana Jezusa; zaś w roku 1872 ówczesny arcybiskup śp. Mieczysław Ledóchowski poświęcił archidiecezję gnieźnieńską i poznańską miłościwemu Sercu naszego Zbawiciela.
„Dziś potrzeba, – pisał – aby każda rodzina w naszych diecezjach powtórzyła akt poświęcenia i wprowadziła Boga i Zbawiciela Jezusa Chrystusa jako Pana, Mistrza i Króla do swego domu. Tak się wiele mówi i pisze o potrzebie odrodzenia naszego społeczeństwa i powszechnie uznaje się, że odrodzenie narodu naszego winno się dokonać w podstawie religijnej — otóż, drodzy w Chrystusie Bracia, ponieważ każdy naród i każde społeczeństwo składa się z rodzin, z rodziny i na rodzinie się opiera, dlatego musi się najpierw rodzina odrodzić i odnowić w duchu religijnym, aby cały naród mógł się odrodzić. Do was zatem odzywam się, ojcowie i matki rodzin chrześcijańskich: jeśli prawdziwie kochacie kraj, ojczyznę, społeczeństwo, jeśli uznajecie potrzebę odnowienia narodu naszego za pomocą religii, wprowadźcie Jezusa Chrystusa do waszego domu, niech duch Jego panuje w domu waszym. A należy to uczynić aktem zewnętrznym, uroczystym, który nazywamy poświęceniem rodziny Sercu Jezusowemu albo też intronizacją Najświętszego Serca”.
W 1928 roku papież Pius XI poświęcił cały świat Najświętszemu Sercu Jezusa. Kult ten, mocno związany z ideą pokuty i wynagrodzenia za grzechy, długo był istotnym elementem pobożności katolickiej.
Polska była jednym z krajów, w którym kult Serca Jezusowego znalazł wielu zwolenników, zwłaszcza w trudnych czasach zaborów i walk o niepodległy byt. W 1872 roku prymas Mieczysław Ledóchowski, w obliczu polityki zaborcy skierowanej przeciwko Kościołowi katolickiemu – Kulturkampfu, poświęcił Sercu Jezusowemu diecezję gnieźnieńską i poznańską.
Z kolei 27 lipca 1920 roku, wobec zagrożenia kampanią bolszewicką, biskupi zebrani na Jasnej Górze pod przewodnictwem prymasa w dramatycznych słowach zawierzali nasz kraj: „W chwili, gdy nad Ojczyzną i Kościołem naszym gromadzą się chmury ciemne, wołamy jak niegdyś uczniowie Twoi zaskoczeni burzą na morzu: Panie, ratuj nas, bo giniemy. I jak niegdyś, wyciągnąwszy prawicę, jednym słowem uspokoiłeś burzę, tak oddal, Panie, teraz od nas grożące nam niebezpieczeństwo.”
W podzięce za zwycięstwo, akt został ponowiony jako akt zawierzenia i wdzięczności 3 czerwca 1921 roku w Krakowie, a kończyły go znamienne słowa: „Chwała niech Ci będzie, Królu wieków i najwyższy Panie naszej Ojczyzny; Tobie moc i panowanie, nam zaś w Twej służbie na doczesne nasze dzieje ratunek.”
W roku 1932, w Poznaniu na Placu Adama Mickiewicza wzniesiono Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa. Został on odsłonięty 30 października 1932 roku. Monument ten był wyrazem wdzięczności za odzyskanie przez Polskę niepodległości oraz zwycięstwo w Powstaniu Wielkopolskim. Zaprojektowany przez architekta Lucjana Michałowskiego, pomnik miał formę monumentalnego łuku triumfalnego z centralnie umieszczoną, pięciometrową figurą Chrystusa z odsłoniętym sercem.



Pomnik został zburzony przez Niemców w październiku 1939 roku, wkrótce po rozpoczęciu II wojny światowej. Obecnie trwają starania o jego odbudowę. W ramach tych działań, w 2015 roku przed kościołem Najświętszego Serca Jezusa i św. Floriana w Poznaniu ustawiono replikę figury Chrystusa, która była centralnym elementem pierwotnego pomnika.

Po wojnie ponawiano zawierzenia; pamiętne zwłaszcza były uroczystości na Jasnej Górze w 1951 roku, kiedy to prymas Stefan Wyszyński dokonał aktu poświęcenia narodu w obecności miliona wiernych.
Po reformie liturgicznej została zachwiana równowaga pomiędzy nabożeństwami ludowymi, a liturgią sakramentalną. Nacisk silnie przesunął się na mocno zmodyfikowaną liturgię sakramentalną, co w praktyce oznaczało stopniowe zanikanie takich nabożeństw, jak pierwszopiątkowe adoracje, nabożeństwa czerwcowe do Najświętszego Serca Pana Jezusa, procesje i poświęcenia rodzin i wiele innych. Jeszcze w latach 70. XX wieku w polskich parafiach odprawiano regularnie nie tylko nabożeństwa pierwszopiątkowe i czerwcowe do Najświętszego Serca Pana Jezusa, ale też majowe, różańcowe, nieszpory, Gorzkie Żale, Godzinki, nowenny do św. Antoniego do św. Judy Tadeusza, czy inne związane z wezwaniami poszczególnych kościołów. Od końca XX wieku ich liczba drastycznie się zmniejszyła, a w wielu wspólnotach ograniczono się jedynie do liturgii mszy świętej i ewentualnie różańca. Kult Najświętszego Serca „zniknął” wraz z zanikiem kultury modlitwy zbiorowej.
Dawniej obrazy Najświętszego Serca wisiały w niemal każdym polskim kościele i domu. W rodzinach przekazywano praktyki codziennego odmawiania aktu poświęcenia, dziewięciu pierwszych piątków miesiąca czy udziału w nabożeństwach czerwcowych. Przed reformą liturgiczną, która pociągnęła za sobą również reformę funkcjonalności i wystroju kościołów, w bardzo wielu miejscach kultu obecne były ołtarze lub przynajmniej obrazy Najświętszego Serca Jezusowego, które bardzo często zniknęły wraz z zanikiem funkcji ołtarzy bocznych i balasek — niewysokiej, ażurowej przegrody, zazwyczaj w formie balustrady, odgradzającej prezbiterium (miejsce sacrum) od nawy głównej (profanum). Pełniły one również ważną funkcję podczas przyjmowania Komunii Świętej na kolanach.
Niektórzy duszpasterze i teologowie (np. ks. prof. Jerzy Smoleń, o. prof. dr hab. Jacek Salij OP, bp Roman Marcinkowski, ks. Zbigniew Chromy) zwracają uwagę, że kult Miłosierdzia Bożego — związany z objawieniami św. Faustyny Kowalskiej i nabożeństwem do obrazu „Jezu, ufam Tobie” — zastąpił w świadomości wielu wiernych kult Najświętszego Serca Pana Jezusa. Podobieństwa między tymi nabożeństwami (adoracja, zadośćuczynienie, modlitwa za grzeszników) sprawiły, że kult Miłosierdzia stał się nowym wyrazem tej samej prawdy o miłosiernej miłości Boga jednak bez nacisku na zadośćuczynienie i pokutę.
Są też dziś środowiska, które próbują na nowo odkrywać kult Najświętszego Serca Jezusowego i adaptować go do współczesnych warunków. Coraz więcej mówi się też o potrzebie wynagradzania Bożemu Sercu za grzechy świata, zwłaszcza w kontekście kryzysu wiary i moralności w Europie. Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa nie jest jedynie pobożnym wspomnieniem dawnych czasów, lecz wciąż żywym i potrzebnym wyrazem prawdy o miłosiernej miłości Boga do człowieka. Serce Jezusa — przebite na krzyżu i bijące w Eucharystii — pozostaje źródłem łaski, pokoju i przebaczenia dla świata rozdartego przez egoizm, przemoc i samotność.
W dobie kryzysu relacji, powierzchowności życia duchowego i rozpadu wspólnot nabożeństwo do Najświętszego Serca ukazuje osobowy, czuły wymiar Bożej miłości. Przypomina, że chrześcijaństwo to nie zbiór idei, lecz więź z żywym Chrystusem, który „umiłował nas do końca” (J 13,1). Jego Serce — symbol tej miłości — domaga się od wiernych nie tylko czci, ale i naśladowania: współczucia, ofiarności i troski o zbawienie innych.
W XXI wieku kult ten może i powinien być praktykowany poprzez:
- częstą adorację Najświętszego Sakramentu z modlitwą wynagradzającą za grzechy i obojętność,
- pierwsze piątki miesiąca jako stały rytm duchowej odnowy,
- odnowienie praktyki nabożeństw czerwcowych dla wzmocnienia kultury modlitwy zbiorowej,
- modlitwę zawierzenia rodzin i wspólnot Sercu Jezusa w obliczu kryzysów i niepokojów,
- dzieła miłosierdzia i pojednania, które są konkretnym przedłużeniem czułości Bożego Serca wobec ubogich, zranionych i opuszczonych.
Kult Najświętszego Serca nie traci nic ze swej teologicznej głębi ani aktualności — przeciwnie, w epoce chłodu duchowego i relacyjnej atomizacji jest wołaniem Boga o bliskość człowieka.
AMDG