W Wielkim Poście Kościół prowadzi nas drogą rozważania męki Pana Jezusa, aby przygotować nasze serca na radość Jego Zmartwychwstania. Nie jest ono jednak jedynie wspomnieniem wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat, lecz zapowiedzią i źródłem naszego własnego zmartwychwstania. W świetle wiary odkrywamy, że w misterium Paschy Chrystusa wypełniają się obietnice Starego Testamentu i cała historia zbawienia. Krzyż i pusty grób objawiają bowiem, że Bóg pozostaje wierny temu, co zapowiedział przez Prawo i Proroków. A pełnią zbawienia, do czego dążymy, jest wieczne życie zmartwychwstałego ciała w łączności z Bogiem.
Ojcowie Kościoła roztrząsali temat tej prawdy wiary i poświęcali mu sporo czasu, aby zgodnie z wiarą i rozumem ją wyjaśnić oraz przeciwstawić się herezjom nurtów gnostyckich z II–III w., średniowiecznym ruchom dualistyczny, a zwłaszcza Katarom z XII–XIII w. , czy próbom „ochrzczenia” reinkarnacji w duchowości chrześcijańskiej przez różne towarzystwa teozoficzne z przełomu XIX i XX w.
Stosując metodę scholastyczną, najpełniej zrobił to św. Tomasza z Akwinu. Metoda ta polegała na dochodzeniu do prawdy przez precyzyjne rozróżnienia pojęciowe, logiczne argumentowanie i harmonizowanie rozumu z autorytetem Objawienia. Systematycznym rozwiązywaniu problemów poprzez jasno postawione pytania, konfrontację argumentów i ścisłe rozumowanie nie pozostawiało pytań bez odpowiedzi.
Poniżej, z Summy Teologicznej, tom 33 , zebraliśmy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące zmartwychwstania ciał.

Nauka o zmartwychwstaniu ciał wyrasta bezpośrednio z prawdy o obecnym stanie człowieka, o losie duszy po śmierci oraz o wewnętrznej strukturze ludzkiej natury. Zanim bowiem dopełni się zbawienie, musi nastąpić nie tylko sąd nad duszą, lecz także odnowienie całego człowieka.
Hiob pisze : „W dzień ostateczny powstanę z ziemi”, a dalej „W ciele moim oglądać będę Boga mego”.
- Rozkład ciała i sens „prochu”
Jak podaje Pismo św., wtedy tylko może być mowa o zmartwychwstaniu, gdy dusza wraca do tego samego ciała, jako że zmartwychwstanie jest to „ponowne wstanie”, a wstaje ten sam, kto padł (1 Kor 15, 37 ). W wyznaniu wiary Leona IX z dnia 13.IV.1O53 r. mówiło się wprost: „(…) Wierzę w prawdziwe zmartwychwstanie tego samego ciała, które mam obecnie”.
Św. Augustyn również potwierdza tę naukę: „Zmartwychwstać znaczy tyle, co z powrotem ożyć”. O tym zaś tylko człowieku można powiedzieć, że z powrotem ożył, który zmarł i ten sam („liczbowo”) wrócił do życia”.
Zmartwychwstanie jest konieczne po to, żeby człowiek osiągnął ostateczny cel, dla którego został stworzony. Nie może go osiągnąć w tym życiu, ani też w życiu duszy odłączonej.
Przez popiół lub proch ziemi należy rozumieć wszystko, co zostaje po rozkładzie ciała ludzkiego (…) ze względu na przyczynę rozkładu ciała. Jest nią ogień pożądliwości, która kazi od podstaw ludzkie ciało. Dla oczyszczenia go z tego skażenia, ciało ludzkie musi rozpaść się aż do najdrobniejszych cząsteczek składowych. A co zostało strawione ogniem, powiadamy, że obróciło się w popiół. Toteż to, na co rozkłada się ludzkie ciało, zwiemy popiołem. Ogień, który będzie oczyszczał postać świata, będzie miał moc obrócenia w jednej chwili w popiół ciała tych, których zastanie przy życiu, podobnie jak i inne ciała złożone z elementów rozłoży aż do materii podstawowej”.
Rozpad ciała nie jest więc jedynie procesem biologicznym, lecz nosi w sobie wymiar moralny i oczyszczający. Jest konsekwencją skażenia natury ludzkiej, a zarazem koniecznym etapem prowadzącym do jej przyszłego odtworzenia. Dlatego wszyscy ze śmierci powstaną do życia, w powszechnym zmartwychwstaniu wszyscy powstaną z prochu, chyba że niektórych Bóg uchroni od tego ze szczególnego przywileju i łaski, tak jak i przyspieszy ich zmartwychwstanie (chodzi o ciała niektórych świętych, które nie ulegają rozkładowi).
- Stany dusz po śmierci, a oczekiwanie na zmartwychwstanie
Jak dusza złączona ze śmiertelnym ciałem znajdowała się w stanie zasługiwania, tak po śmierci człowiek wchodzi w nowy stan istnienia: ciało nie poruszane życiodajną duszą obumiera, a dusza oddzielona od ciała znajduje się w stanie odbierania tego, na co sobie zasłużyła: dobra— i tą jest raj, albo jest to zapłata za zło — i tą za grzech uczynkowy [śmiertelny] jest piekło, a za sam tylko grzech pierworodny jest otchłań dzieci.
Istnieje też trzeci stan, który przeszkadza jej osiągnąć ostateczną zapłatę, jest to stan przeszkadzający w jej otrzymaniu. Dzieje się to z powodu popełnionych i nieodpokutowanych grzechów – i wtedy jest nią czyściec.
W czasach przed Wcieleniem, był jeszcze jeden stan niemożności otrzymania zapłaty – z powodu winy ludzkiej natury jeszcze nie zbawionej przez Chrystusa — i wtedy była nią otchłań Ojców, w której przebywały dusze sprawiedliwych nie mogące dostąpić chwały. Po dokonaniu zbawiennego dzieła przez Jezusa Chrystusa, tego stanu już być nie może.
Stan duszy po śmierci jest zatem rzeczywistym stanem odpłaty, ale nie jest jeszcze pełnią ludzkiego przeznaczenia. Pełnia ta wymaga bowiem przywrócenia jedności duszy i ciała.
- Konieczność powszechnego zmartwychwstania
Po to zmartwychwstanie jest konieczne, żeby zmartwychpowstali otrzymali karę lub nagrodę, na jaką sobie zasłużyli (…) dorosłym za własne zasługi, niemowlętom — za niewłasne. Zatem wszyscy zmartwychwstaną.
Zmartwychwstanie dotyczy więc zarówno tych, którzy zasłużyli na wieczne potępienie, tych, którzy dostąpią chwały nieba, jak i tych, którzy pozostaną w otchłani dzieci.
Chociaż więc dzieci zmarłe w łonie matki nie narodziły się na nowo przez przyjęcie łaski uświęcającej (przyp.: chrztu), powstaną jednak z martwych z tego powodu, że mają tę samą co Chrystus naturę. A tę naturę otrzymały skoro tylko doszły do pełni ludzkiego gatunku.
Św. Tomasz podąża tu za nauką Arystotelesa i twierdzi, że pełnia gatunku ludzkiego istnieje dopiero od w chwili udzielenia duszy rozumnej. Wcześniej w embrionie istnieje dusza zmysłowa, a jeszcze wcześnie, – wegetatywna. Ten podział nie wpływa jednak w żadnym razie na akceptację aborcji na jakimkolwiek etapie rozwoju płodu, która zawsze jest pozbawieniem życia istoty żywej i nigdy nie jest akceptowalna. Rozróżnienie to wpływa wyłącznie na możliwość zmartwychwstania – jeśli zarodek posiada duszę rozumną dostąpi otchłani dzieci. Jeżeli natomiast posiadało jedynie duszę wegetatywną lub, zmysłową, nie będzie możliwości połączenia duszy rozumnej, której nie miało, z prochem jego ciała, a proces ten jest niezbędny do zmartwychwstania.
Podstawą powszechnego zmartwychwstania nie jest zatem jedynie osobista relacja łaski, lecz sam fakt wspólnej natury, którą Syn Boży przyjął: ciała oraz duszy rozumnej.
- Przyczyna naszego zmartwychwstania
Zmartwychwstanie ludzi wypływa bezpośrednio z faktu zmartwychwstania Jezusa Chrystusa:
„Zmartwychwstanie Chrystusa jest przyczyną naszego zmartwychwstania, (…) mianowicie moc bóstwa samego Chrystusa, która jest wspólna Jemu i Ojcu. Toteż Apostoł pisze: «Ten, który wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała»” (Rz 8, 11).
Chrystus jest nie tylko wzorem, ale rzeczywistą sprawczą przyczyną przyszłego powstania ciał.
- Głowa i członki – porządek zmartwychwstania
Zmartwychwstanie głowy jest przyczyną zmartwychwstania członków. Lecz ze względu na ścisłe węzły łączące z głową nie odłożono zmartwychwstania niektórych najwybitniejszych członków aż do końca świata, ale nastąpiło ono zaraz po zmartwychwstaniu Chrystusa, jak to się pobożnie wierzy o Maryi i o Janie Ewangeliście. A więc i zmartwychwstanie innych powinno nastąpić tym wcześniej i bliżej zmartwychwstania Chrystusa, im bardziej byli do Niego upodobnieni na skutek łaski i zasługi.
Ściślejsza jest łączność głowy z członkami niż członków między sobą, dlatego też, nigdy zmartwychwstanie jednego członka Chrystusa nie jest przyczyną zmartwychwstania innych, dlatego też zmartwychwstanie Chrystusa musiało poprzedzić zmartwychwstanie wszystkich innych, którzy wszyscy razem mają powstać z martwych «na końcu wieków»”.
- Tożsamość człowieka zmartwychwstałego
Zmartwychwstanie nie oznacza powstania innego bytu, lecz przywrócenie tego samego człowieka: ciało zmartwychwstałe będzie tym samym ciałem, ale niepodobnym w tym sensie, istniało jako śmiertelne, a powstanie nieśmiertelne.
Zmartwychwstanie jest konieczne po to, żeby człowiek osiągnął ostateczny cel, dla którego został stworzony. Nie może go osiągnąć w tym życiu, ani też w życiu duszy odłączonej. A ponieważ on sam powinien osiągnąć cel, powinien też on sam zmartwychwstać.
Głosić, że nie zmartwychwstanie ten sam człowiek, jest herezją, sprzeczną z prawdą Pisma św., które ogłasza wszystkim zmartwychwstanie.
Dla lepszego zrozumienia tej tożsamości Tomasz porównuje ją z naturalnym rodzeniem:
Człowiek na skutek naturalnego rodzenia nie powtarza się ten sam „co do liczby”. Ciało bowiem zrodzonego człowieka nie powstaje z całej masy rodziciela. Toteż co do liczby jego ciało jest różne, dusza różna, cały człowiek różny”. Zmartwychwstanie nie jest więc kolejnym narodzeniem, lecz odtworzeniem tego samego indywiduum.
- Doskonałość natury ludzkiej po zmartwychwstaniu
Zamiast zajmować się tym, czy zmartwychwstaniemy do zbawienia, czy do potępienia, niektórzy zastanawiać się będą jaki będą mieli wygląd po zmartwychwstaniu? Św. Tomasz pisze, że Odnowione ciało zachowa „integralność” swej natury. Dalej pisze, jak mamy to rozumieć;
Człowiek zmartwychwstanie bez jakichkolwiek niedociągnięć i braków ludzkiej natury. Taką bowiem naturę Bóg stworzył i taką też przywróci. Otóż naturze ludzkiej przydarzają się dwa niedociągnięcia: pierwsze, gdy nie osiąga końcowej doskonałości, tj. pożądanego wieku: i to zachodzi u dzieci; drugie, gdy ją przekracza: i to zachodzi u starców. I dlatego zmartwychwstanie doprowadzi ludzką naturę do stanu końcowej doskonałości — do pożądanego wieku, a jest nim wiek dojrzałej młodości. Na nim bowiem kończy się okres fizycznego rozwoju, a zaczyna proces odwrotny. Również zewnętrzne cechy cielesne zostaną przywrócone w sposób doskonały.
Wszelkie zaś nadmiary lub braki w człowieku usunie albo uzupełni Boża potęga.
Zachowana zostanie także różnica płci:
„Jak więc zmartwychwstali będą różnych rozmiarów, tak też będą i różnych płci. A chociaż będzie różność płci, nie będzie jednak wstydu ze wzajemnego patrzenia na siebie, jako że nie będzie pożądliwości prącej ku nieczystym uczynkom, co powoduje wstyd”.
- Ustanie funkcji biologicznych.
Co do czynności fizjologicznych zmartwychwstałych, św Tomasz pisze: „po zmartwychwstaniu nie będzie tych czynności naturalnych, które mają na celu danie lub utrzymanie pierwszej doskonałości ludzkiej natury. A ponieważ jedzenie, picie, spanie i rodzenie są głównymi czynnościami fizjologicznymi, służącymi do dania i zachowania pierwszej doskonałości natury człowieka, dlatego po zmartwychwstaniu ich nie będzie”.
Wyjątkowy charakter spożywania pokarmu przez Zmartwychwstałego był jedynie znakiem dla współczesnych Panu Jezusowi:
„Chrystus po zmartwychwstaniu używał pokarmu nie z konieczności: jakoby Jego natura ludzka potrzebowała pożywienia, ale dla przekonania uczniów, że przyjął z powrotem prawdziwą ludzką naturę, tę, którą miał przedtem, kiedy to z uczniami jadł i pił. Czynił to więc jako posiadający władzę”.
- Niecierpiętliwość ciał uwielbionych
Cierpienie jest jakimś doznawaniem. Otóż doznawanie ma dwa znaczenia: szersze i właściwe. W szerszym znaczeniu oznacza wszelkie odbieranie: zarówno tego, co odpowiada i doskonali odbiorcę, jak i tego, co jest mu przeciwne i niszczące.
We właściwym, zawężonym znaczeniu oznacza cierpienie. Według Damascena „Cierpienie jest to ruch niezgodny z naturą”. I tak pojmowanego doznawania nie będzie w ciałach zmartwychwstałych świętych. Nie będzie więc w nich możebności cierpienia. I dlatego mówi się, że nie będą podległe cierpieniom.
Wszyscy są zgodni co do tego, że w ciałach uchwalebnionych będzie jakieś działanie zmysłów. (…) Nie ma jednak zgodności co do tego, w jaki sposób zmysły w tym stanie działają. Stąd różne o tym zdania.
- Właściwości ciał zmartwychwstałych potępionych
Również potępieni zmartwychwstaną w ciele, jednak ich stan będzie zasadniczo odmienny.
Czy ciała potępionych zmartwychwstaną wraz ze swoimi zniekształceniami?
„W ciele ludzkim mogą występować dwojakie zniekształcenia. Jedne są spowodowane brakiem jakiegoś członka i jeżeli chodzi o takie zniekształcenia, to nie ulega wątpliwości, że takowych nie będzie w ciałach potępieńców. Wszystkie bowiem ciała: dobrych i złych zmartwychwstaną całkowite”.
Czy ciała potępionych będą niezniszczalne?
Tak, jak ciała wszystkich zmartwychwstałych, nie będą podlegały zmianom, a więc i zniszczeniu.
„Jeżeli zaś uważa się śmierć jako karę ze względu na ból, jaki odczuwają umierający, to nie ulega wątpliwości, że potępieni będą bez przestanku cierpieć o wiele większy ból. Toteż mówi się o nich, że są w ustawicznej śmierci, w myśl słów psalmu: «Pasie ich śmierć»”.
Czy ciała potępionych będą podlegać cierpieniom?
„ciała potępionych będą odczuwały karę zmysłów bez zmiany w ich naturalnym układzie”.
Z tego, że ciała potępionych trawione niszczącym ogniem piekła nie doznają żadnego uszkodzenia, nie musi wynikać, że nie cierpią od ognia. Aliści po zmartwychwstaniu, jak powiedziano, w naturalnym układzie ciała nie może nastąpić żadna zmiana. Stąd też, jakikolwiek by wielki był ból, nie odłączy duszy od ciała.
W świetle całej katolickiej nauki, zmartwychwstanie jawi się jako konieczne dopełnienie ludzkiego istnienia. Człowiek, stworzony jako jedność duszy i ciała, nie osiąga swego ostatecznego celu ani w doczesności, ani w stanie duszy odłączonej. Zmartwychwstanie nie jest dodaniem nowego ciała, lecz przywróceniem tego samego człowieka – z tą samą duszą i tym samym ciałem – do stanu ostatecznej doskonałości lub ostatecznej kary. Dopiero przywrócenie tego samego, „liczbowo” identycznego człowieka w stanie doskonałej natury i nieśmiertelności zamyka dzieje stworzenia i sprawiedliwości.
AMDG