Nauka na Wielki Post

W Książce do oświecenia i zbudowania duszy chrześcijańsko – katolickiej, na stronach 209 – 211 (skany 217 – 219), w Nauce na Post czterdziestodniowy, czytamy między innymi:

Ojcowie Kościoła Justyn i św. Ireneusz poświadczają, że post przedwielkanocny ustanowiony i uświęcony został przez samego Chrystusa.

Św. Leon zaś i św. Hieronim twierdzą, że za przykładem Pana Jezusa zaprowadzili ten post apostołowie.

W jakim celu zaprowadzono ten post czterdziestodniowy przed Wielkanocą?

  1. Abyśmy naśladowali Chrystusa, który przez czterdzieści dni pościł.
  2. Abyśmy mieli udział w zasługach postu i męki Jezusowej, aby to dobrowolne umartwienie za przykładem św. Pawła (Kol 1, 24) wypełniło to, czego nie dostawa cierpieniom Chrystusowym, a czego nie należy pojmować tak, jakby męka Chrystusowa byłą niedostateczną i niezupełną, lecz, że jako członki Kościoła św., ciała Chrystusowego, powinniśmy cierpieć wespół z Chrystusem, jeśli pragniemy z Nim dzielić chwałę wiekuistą.
  3. Winniśmy poddać ciało pod władzę duszy, stłumić żądze cielesne, a wiodąc życie nieskalane przysposobić się na święty czas Wielkanocy i na spożycie Baranka Bożego.
  4. Nareszcie trzeba Bogu dać jakieś zadośćuczynienie za grzechy nasze i, jak mówi papież Grzegorz św., całoroczne grzechy odpokutować krótkim postem, stanowiącym tylko dziesiątą cześć całego roku.

 

Jak należy przepędzić czas Postu świętego?

Przedewszystkiem ściśle zachować post nakazany przez Kościół. Nie działałaby jednak w myśl Boga i w duchu Kościoła, ten coby na tem poprzestał. Główną rzeczą jest rzeczywiste i szczere odwrócenie serca od grzechu i wstąpienie na drogę cnoty. Bez tego wstrzymywanie się od pokarmów mało, albo wcale nic nie znaczy.

Jak mówił św. Chryzostom; „Nie sam post przez się, lecz właściwy post, nie wstrzymywanie się od pokarmów, lecz wstrzymywanie się od grzechu zdoła człowieka ocalić. Gdy pościsz, dobrze czynisz; ale okaż to i w czynach.

Skoro dostrzeżesz ubogiego, zlituj się nad nim, skoro ujrzysz nieprzyjaciela, pojednaj się z nim. Skoro widzisz bliźniego w szczęściu, nie zazdrość mu. Nie dość, że twe usta poszczą, niech pości twoje oko i ucho, nogi i ręce i wszystkie członki ciała.

Ręce niechaj poszczą, wstrzymując się od cudzej własności i chciwości zysku.

Nogi niechaj poszczą nie chodząc na nieprzyzwoite zabawy.

Oczy winny pościć nie oglądając się pożądliwie i rozpustnie, patrzenie jest przecież pokarmem oczu.

I uszy twe winny pościć; post uszu polega na tem, abyś nie słuchał potwarzy i obmowy.

Niech pości i język Twój o tyle, że wstrzymywać się będziesz od klątew i złorzeczeń.

Okres Wielkiego Postu w liturgii katolickiej zawsze służył przygotowaniu do Paschy poprzez pokutę, nawrócenie i odnowę duchową. Sobór Watykański II (1962–1965) przyniósł znaczące zmiany w lekcjonarzu mszalnym, co wpłynęło na strukturę i teologiczne akcenty czytań.

Delikatne określenie „zmiana teologicznych akcentów” oznacza zupełną zmianę teologicznego klucza czytań.

Najgłębszą osią dawnych czytań była coraz wyraźniej odsłaniana tajemnica Chrystusa odrzuconego, prześladowanego i zmierzającego ku męce.

Czytania podkreślały tradycyjne motywy pokutne, duchową walkę i przygotowanie do Paschy. Główne tematy wywodziły się z proroków (pokuta) i listów apostolskich (wytrwałość), z Ewangeliami ukazującymi miłosierdzie Boże poprzez cuda i nauczanie Chrystusa.

W logice starej liturgii Wielki Post był przede wszystkim czasem wchodzenia w dramat odrzucenia Chrystusa, który prowadzi ku krzyżowi.

Drugą, bardzo wyraźną osią był motyw pokuty, umartwienia i walki duchowej.

Czytania były dobierane tak, aby wzywać do postu, skruchy, nawrócenia serca i czujności.

Akcent padał na postawę moralną i duchową wiernych, a nie na samo wtajemniczenie chrześcijańskie, ponieważ z złożenia odnosił się do wiernych, czyli ochrzczonych.

W starym ujęciu Wielki Post to czas, w którym Kościół pokutuje razem z Chrystusem z powodu grzechu świata.

W czytaniach wielkopostnych historia zbawienia widziana była przez pryzmat Męki Chrystusowej.

Lekcje (czytania przed Ewangelią) – często ze Starego Testamentu – nie tworzyły ciągłego, pedagogicznego programu (jak w nowym Mszale), lecz są dobierane typologicznie.

To znaczy postacie, wydarzenia i modlitwy były czytane jako zapowiedzi losu Chrystusa – Sprawiedliwego Cierpiącego.

Ponadto, o czym się rzadko wspomina, stary układ czytań był mocno związany z rzymską liturgią stacyjną i bardzo starą tradycją Kościoła Rzymu, której kształtowanie wiąże się m.in. z epoką Grzegorza Wielkiego.

Zmiany po Vaticanum II

Zmiany zgodne z konstytucją Sacrosanctum Concilium (nr 35, 51) „poszerzyły dostęp do Pisma” tak, że zostały rozłożone na 3 tata: A, B i C oraz ominięto niektóre surowe ostrzeżenia (np. o niegodnym przyjmowaniu Eucharystii), by unikać „trudności” (por. Wprowadzenie do Lekcjonarza, nr 76-77 ). Obecnie tematy integrują historię zbawienia, z naciskiem na chrzest, przymierze i nawrócenie.

Stary klucz teologiczny wielkiego Postu prowadził od figury cierpiącego sprawiedliwego do Chrystusa Ukrzyżowanego, nowy zaś prowadzi od stworzenia do chrztu.

Powrócono więc do jednego z elementów Wielkiego Postu, nie najistotniejszego,  jaki był obecny w pierwszych wiekach chrześcijaństwa –  to znaczy przygotowania do chrztu dla pogan i Żydów.

W nowym lekcjonarzu nie włączono w całości niektórych perykop z przedsoborowego mszału, ponieważ zawierały surowe, ostrzegawcze elementy. Zamiast tego wybrano krótsze, bardziej „pozytywne” wersje, bez elementów budzących lęk lub kontrowersje.

Niektóre teksty przeniesiono do innych okresów liturgicznych lub cykli (A, B, C), ale w formie skróconej, co zmniejszyło ich surowość.

Tam, gdzie w Wielkim Poście, przedsoborowy lekcjonarz podkreślał dyscyplinę i pokutę, posoborowy unika niektórych ostrzeżeń, by akcentować miłosierdzie i nawrócenie.

Na przykład w Wielki Czwartek (Msza Wieczerzy Pańskiej) czytany jest 1 Kor 11,23-26 – skupiony wyłącznie na instytucji Eucharystii („To czyńcie na moją pamiątkę”), bez wersetów 27-34 o niegodnym przyjmowaniu i jego konsekwencjach. Te „surowe” wiersze opuszczono, by uniknąć „trudności” – mogły one budzić lęk, być trudne do interpretacji w kontekście miłosierdzia Bożego lub wydawać się anachroniczne dla współczesnych wiernych. Zamiast tego, lekcjonarz promuje pozytywne aspekty tajemnicy Eucharystii, zgodnie z duszpasterskimi względami Ogólnego Wprowadzenia do Lekcjonarza Mszalnego. Znacząco zmniejszyło to świadomość godności i świętości Eucharystii oraz spowodowało przyjmowanie komunii na rękę, a wielu krajach – nawet bez spowiedzi.

Podsumowując, zmiana lekcjonarza doprowadziła do realnej zmiany sposobu, w jaki wierni postrzegają Boga, grzech i zbawienie, co stało się powodem ogólnego pogłębienia kryzysu poczucia grzechu i sumienia.

Spłaszczono obraz Boga.

Gdy systematycznie pomija się fragmenty mówiące o sądzie, gniewie Boga, karze oraz odrzuceniu, w praktyce pozostaje niemal wyłącznie obraz Boga miłosiernego – ale w oderwaniu od Jego sprawiedliwości.

Miłosierdzie przestaje być odpowiedzią na dramat grzechu, a zaczyna być postrzegane jako coś oczywistego i „bezwarunkowego” co zbliża katolicyzm do protestantyzmu.

Osłabiono tym poczucie realnej powagi grzechu.

Surowe teksty bardzo często nazywają zło po imieniu, pokazują jego konsekwencje i ukazują dramat wyboru przeciwko Bogu.

Gdy brakuje tych tekstów, grzech coraz częściej jawi się jako słabość psychologiczna, błąd lub niedojrzałość, a nie jako realne zerwanie więzi z Bogiem. Następuje osłabienie poczucia poważnego traktowania grzechu i jego realnych konsekwencji, a w efekcie trudniej jest obecnie zrozumieć, dlaczego w ogóle potrzebne jest zbawienie.

Zatarła się biblijna logika: grzech – sąd – miłosierdzie.

Pozostaje jedynie miłosierdzie. Kiedy znika jego dramatyczny kontekst, miłosierdzie przestaje być ocaleniem przed zgubą, a staje się formą religijnego pocieszenia.

„Surowe” perykopy bardzo często mówią o lęku, rozpaczy, doświadczeniu kary i wołaniu z głębi cierpienia. Ich brak powoduje, że liturgia coraz słabiej pomaga ludziom przeżywającym katastrofę moralną, ciężką winę lub doświadczenie odrzucenia.

Język nadziei nie pozwala wyartykułować przed Bogiem z własnej ciemności.

Pojawia się również trudność w zrozumieniu sensu Krzyża

Jeżeli w czytaniach rzadko wybrzmiewa temat kary, rzadko pojawia się motyw sądu, słabo obecny jest gniew Boga wobec zła, to naturalnie rodzi się pytanie: przed czym właściwie Chrystus nas ratuje?

Krzyż zaczyna być odbierany głównie jako znak solidarności Boga z cierpiącymi ludźmi, albo jako wejście Syna w dramat grzechu i jego konsekwencji. W konsekwencji coraz słabiej dostrzega się, że Syn nie tylko współcierpi z człowiekiem, lecz realnie bierze na siebie skutki jego grzechu: sąd, oddalenie i śmierć, aby człowieka z tej sytuacji wyprowadzić.

W praktyce duszpasterskiej bardzo wyraźnym skutkiem jest też to, że księża rzadziej wzywają do radykalnego nawrócenia i rzadziej mówią o realnej możliwości potępienia. Nie dlatego, że Kościół tego zakazuje, ale dlatego, że teksty liturgiczne już do tego naturalnie nie prowadzą.

Wskazuje się też pozytywne skutki zmian.

  • Liturgia słowa stała się bardziej przystępna i budująca dla przeciętnego wiernego → mniej lęku, więcej nadziei i miłosierdzia.
  • W latach 60.–80. XX w. (w wielu krajach) wzrosła czasowo częstotliwość uczestnictwa w Mszy, bo liturgia przestała być postrzegana jako „straszna” lub „przytłaczająca”. Obecnie jednak częstotliwość ta znacząco spadła.
  • Silniejszy akcent położony na miłosierdzie Boże, nawrócenie z miłości, a nie ze strachu lepiej współgra ze współczesnym obrazem Boga-Jezusa.
  • Księzom łatwiej jest głosić Ewangelię radości, zamiast ciągle tłumaczyć „trudne” fragmenty o karze cielesnej czy śmierci za grzech (1 Kor 11,30).

Wnioski z powyższego, musimy wyciągnąć sami.

Kościół wychodzący, inkluzywny, synodalny nam w tym nie pomoże.

Modlitwa na początek postu czterdziestodniowego

Wszechmogący Boże!

Przy rozpoczęciu te świętej pory pokuty pragnę się połączyć z Twym Kościołem Wojującym, a idąc za głosem tegoż Kościoła, uczynię te dni dniami żalu za me grzechy i ukrzyżowania mej zmysłowości. Panie Jezu! Łącząc się z twym postem i męką Twoją, ofiaruję mój post na Twoją chwałę i jako dziękczynienie za tyle odebranych od Ciebie dobrodziejstw, jako zadośćuczynienie za swoje i obce grzechy i w celu otrzymania łaski, abym się chronił grzechu, a pełnił cnotę.

 


AMDG

Udostępnij

Zobacz także

Liturgia Wielkopiątkowa

Wskrzeszenie Łazarza

Spotkanie przy studni